Seria prawdziwie dramatycznych wydarzeń we Włoszech. 45-letni Ghańczyk próbował porwać dzieci w sklepie spożywczym w Caivano nieopodal Neapolu. To już trzecia próba porwania dziecka we Włoszech w ciągu ostatnich dni. Do innej próby porwania doszło też w poniedziałek we Florencji.
Do kolejnego dramatu doszło 18 lutego 2026 koło 19:30 w supermarkecie MD przy via Atellana w Caivano w prowincji Neapol. Matka z dwójką dzieci w wieku 5 i 8 lat wychodziła ze sklepu gdy została napadnięta przez 45-letniego obywatela Ghany.
Według relacji świadków napastnik krzyknął „to nie jest twój syn, oddaj mi go” i spróbował porwać jedno z dzieci. Świadkowie podają, że był pod wyraźnym wpływem alkoholu.
Podobnie jak w Bergamo tutaj również tragedii udało się uniknąć dzięki obywatelskiej postawie świadków. Zainterweniowała kasjerka. Mężczyzna uciekł, ale wezwanym na miejsce Carabinierom udało się go zlokalizować i aresztować. Więcej o tym wydarzeniu na oficjalnej stronie Carabinieri (tutaj).
Włoska prasa donosi o jeszcze jednym tego typu incydencie. W poniedziałek 16 lutego 2026 roku w godzinach popołudniowych doszło do próby porwania 5-latka na krytym lodowisku w Scandicci w aglomeracji Florencji.
Napastnik chwycił dziecko i próbował odciągnąć je od matki. Po chwili szarpaniny uciekł gdy krzyki kobiety zwróciły uwagę osób postronnych. Sprawca nieudanej próby porwania uciekł i przebywa na wolności. Wiadomo tylko, że według relacji świadków był to obcokrajowiec.
To już trzeci podobny incydent w ciągu ostatnich kilku dni. Do pierwszej mrożącej krew w żyłach sytuacji doszło 14 lutego 2026 roku w Bergamo. 47-letni napastnik z Rumunii chciał próbował porwać 1,5-roczną dziewczynkę. Postawiono mu już zarzuty o których więcej piszemy pod tym adresem.
Rodzice w social mediach i grupach lokalnych apelują o większą czujność w miejscach publicznych z dziećmi.








