Mrożące krew w żyłach chwile pod stacją kolejową w Padwie. We wtorkowy poranek na Piazzale Stazione doszło do zatrzymania 27-letniego obcokrajowca z Gambii. Mężczyzna, szukający schronienia we Włoszech, paradował z 15-centymetrowym nożem i krzyczał Allah akbar. Oto szczegóły sprawy.
Służby zostały powiadomione przez świadków zdarzenia. Podczas próby obezwładnienia, imigrant nie tylko stawiał czynny opór i ranił funkcjonariusza, ale wielokrotnie wykrzykiwał fundamentalistyczne hasło „Allah Akbar”. Szybka interwencja mundurowych pozwoliła uniknąć większej tragedii pod dworcem.
27-letni mężczyzna z Gambii przybył do Włoch w 2016 roku jako „nieletni bez opieki”. Miał na swoim koncie już napady na funkcjonariuszy publicznych, usiłowanie gwałtu, porwanie dla okupu, a także handel narkotykami za który w 2023 roku skazano go na 3 lata więzienia. Imigrant zgłosił się też po azyl we Włoszech.
Wniosek został odrzucony z początkiem 2026 roku, ale mężczyzna wciąż przebywał na na terenie kraju sukcesywnie składając odwołania od decyzji. Sąd w Padwie skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności za zranienie policjanta, a także nielegalne posiadanie broni. Wydano też formalną zgodę na natychmiastową deportację.
Włochy i region Veneto chętnie goszczą tych, którzy przyjeżdżają tu pracować, integrować się i szanować nasze prawo. Dla tych, którzy stale je łamią i atakują tych, którzy nas chronią, rozwiązanie jest tylko jedno: natychmiastowe odesłanie do kraju pochodzenia – powiedziała radna miejska Eleonora Mosco z Padwy
Mężczyzna został przewieziony do Centrum Pobytu w Celu Deportacji w Gradisca d’Isonzo. Oczekuje na odesłanie do Afryki. Sprawa wywołała ogromne oburzenie we Włoszech i kolejne żądania natychmiastowego uszczelnienia granic przed religijnymi fanatykami i kryminalistami.








