Katowickie wydanie „Gazety Wyborczej” donosi o zuchwałej kradzieży w Rzymie, której ofiarami padli członkowie zorganizowanej polskiej wycieczki objazdowej po Włoszech. W czasie pobytu w Rzymie z autokaru polskiej wycieczki skradziono całą zawartość luku bagażowego. Łupem przestępców padło 35 bagaży. Media skupiają się na odrzuconej reklamacji i stanowisku biura podróży, które nie zgadza się z zarzutami turystów. Warto skupić się na czym innym – tym jak tego typu sytuacji można uniknąć.
Katowicka „Gazeta Wyborcza” podaje, że podczas lipcowej wycieczki po Rzymie z autokaru polskiego biura podróży skradziono 35 bagaży. Straty dwójki turystek z poszkodowanej grupy miały wynieść około 15 tysięcy złotych. Podróżni stracili rzeczy osobiste w tym ubrania czy środki higieny osobistej, a także wartościowe przedmioty czy klucze do samochodu.
Gazeta podaje, że do kradzieży doszło w czasie gdy pojazd stał zaparkowany w pobliżu hotelu. Autobus miał znajdować się na ogólnodostępnym miejscu postojowym na niestrzeżonym parkingu w pobliżu hotelu.
Niezadowoleni turyści składający reklamację w biurze podróży skierowali sprawę do rzecznika praw konsumenta. Przedstawiciele włoskich służb przyjmujący zawiadomienie o kradzieży mieli poinformować, że hotel znajdował się w części Rzymu w której występuje „podwyższone ryzyko kradzieży”. Właśnie na tym warto się skupić.
Nie będziemy wnikać w to czy rację ma firma odrzucająca reklamacje turystów czy nie. Warto w tym miejscu przypomnieć, że kradzieże samochodów, części samochodowych z zaparkowanych pojazdów rozmontowywanych na włoskich parkingach czy też przedmiotów i bagaży pozostawionych w samochodach przez turystów nie są rzadkim zjawiskiem we Włoszech.
O podwyższonym ryzyku kradzieży we Włoszech przestrzegają przewodniki turystyczne, komunikaty Ambasady RP i lokalne media. Jadąc do Rzymu i jakiegokolwiek innego miasta we Włoszech warto pamiętać o tym, że samochód, campera, busa czy autobus najlepiej parkować na strzeżonych i monitorowanych parkingach, a jeśli już musimy zaparkować pojazd na ogólnodostępnym parkingu lepiej wybierać miejsca uczęszczane, dobrze oświetlone i objęte chociaż monitoringiem miejskim lub kamer CCTV. Stawanie na obrzeżach miast w ciemnych uliczkach to proszenie się o kłopoty.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w samej Lombardii w 2025 roku skradziono 10 666 samochodów i 5100 jednośladów. W tym samym okresie w całej Polsce skradziono „tylko” 4751 samochodów (link).
Źródło: Gazeta Wyborcza








