W Polsce od pewnego czasu działa system kaucyjny mający wielu przeciwników i zwolenników. Niezależnie do której grupy się należy w czasie zakupów we Włoszech pojawić się może pytanie o to czy butelki z Włoch można oddać w Polsce oraz o to czy we Włoszech jest system kaucyjny. Jak to wygląda w praktyce?
Unia Europejska wymogła na krajach członkowskich wprowadzenie systemu kaucyjnego znanego jako Deposit Return System (DRS). Unia chce by w 2029 roku kraje członkowskie osiągały poziom 90% zbiórki butelek i puszek.
W myśl przepisów kraje członkowskie mogły uniknąć wprowadzenia ogólnokrajowego systemu kaucyjnego jeśli wcześniej osiągnęły poziom 80% zbiórki za pomocą innych metod, a i tak wtedy kraje mają obowiązek przedstawienia planów osiągnięcia progu 90% do roku 2030.
Wochy tego progu nie osiągnęły. Według danych z 2024 roku w kraju osiągnęto poziom 76,7% opakowań trafiających do recyclinku. Mimo to Włochy, obok Francji, są jednym z dwóch krajów w których systemu kaucyjnego nie ma.
Mimo przygotowania trzech propozycji ustawy złożonych już w 2025 roku i przypisania jednej z nich do Komisji Środowiska Izby Deputowanych w styczniu 2026 roku, do dziś we Włoszech nie uchwalono żadnego konkretnego prawa ani nie wyznaczono daty startu systemu kaucyjnego. We Włoszech z pustymi butelkami do sklepów gonić nie trzeba.
Niektórzy producenci we Włoszech od kilku lat stosują butelki wykonane z plastiku w 100% pochodzącego z recyklingu (rPET) i prowadzą własne kampanie uświadamiające.

We Włoszech istnieje kilka lokalnych inicjatyw na przykład na stacjach metra w Mediolanie i metra w Rzymie gdzie butelki można zwrócić i dostać bon na zakupy lub otrzymać specjalne punkty.
Co to oznacza w praktyce jeśli przywieziemy sobie do Polski butelkę San Pellegrino albo ice tea San Benedetto? Oznacza to, że butelki z Włoch nie będą przyjmowane w polskim automacie i nic za nie nie dostaniemy.
Włoskie butelki nie mają oznaczeń pozwalających na zidentyfikowanie ich w automacie kaucyjnym.








