Sycylia po raz kolejny zmaga się z gwałtowną falą pożarów. W sobotę 29 sierpnia w wielu częściach wyspy wybuchły jednocześnie pożary, które szybko rozprzestrzeniały się pod wpływem silnego sirocco, wysokich temperatur i wysuszonej roślinności. W niektórych miejscach ogień dotarł bezpośrednio w pobliże domów i obiektów turystycznych.
Jedną z najbardziej dramatycznych sytuacji odnotowano w okolicach Ciminny w prowincji Palermo. Ogień przedostał się na tereny zamieszkane, zmuszając część mieszkańców do opuszczenia swoich domów. Płomienie szybko pochłaniały wysuszoną roślinność, a wiatr dodatkowo utrudniał prowadzenie akcji gaśniczej. Nad zagrożonymi terenami pojawiły się również samoloty gaśnicze.
Sytuacja była na tyle poważna, że niektórzy mieszkańcy obserwowali, jak ogień zbliża się do ich posesji, i decydowali się na ucieczkę. Wraz z rozprzestrzenianiem się pożaru pojawił się również problem gęstego dymu, który ograniczał widoczność i pogarszał warunki w okolicy.
Mężczyzna poparzony podczas ratowania psa
W Ciminna doszło również do dramatycznego zdarzenia z udziałem 26-letniego mężczyzny. Próbował on przedostać się przez ogarnięty ogniem teren, aby uwolnić swojego psa. Został poważnie poparzony.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Mężczyzna został najpierw przewieziony karetką do Ventimiglia di Sicilia, gdzie czekał już śmigłowiec ratunkowy. Następnie przetransportowano go do Palermo, do szpitala Civico, gdzie trafił pod opiekę specjalistów chirurgii plastycznej.
Ogień dotarł także do rejonów turystycznych
Poważna sytuacja wystąpiła również w prowincji Agrigento. W Sciacca, w miejscowości Makauda, pożar zagroził obiektom znajdującym się w pobliżu wybrzeża.
Ze względów bezpieczeństwa służby zdecydowały o ewakuacji osób przebywających w jednym z turystycznych kompleksów. Około 500 gości zostało skierowanych na plażę, z dala od zagrożonego obszaru. W związku z pożarem zamknięto także drogę krajową SS115.
Wcześniej ogień pojawił się również w rejonie Menfi, gdzie płomienie zagroziły zabudowaniom. Pożar został ostatecznie ograniczony, jednak przez pewien czas sytuacja pozostawała niebezpieczna.
Ogień na Sycylii, gdzie sa pozary?
Nie był to pojedynczy pożar, lecz seria zdarzeń występujących niemal jednocześnie w różnych częściach Sycylii.
Według włoskich służb i mediów pożary pojawiły się m.in. w prowincjach Palermo, Agrigento, Trapani, Caltanissetta oraz Messina. Wśród miejscowości wymienianych w raportach znalazły się m.in. Ciminna i Polizzi Generosa, Menfi i Sciacca, a także Butera, Paceco, Partanna, Castelvetrano, Calatafimi Segesta, Roccella Valdemone oraz Santa Domenica di Vittoria.
La Repubblica informowała o 14 pożarach w ciągu jednego popołudnia, natomiast ANSA mówiła o dziesiątkach pożarów na Sycylii. Różnica wynika z zakresu raportowania poszczególnych służb i źródeł, ale wszystkie relacje wskazują na bardzo dużą skalę sobotnich zdarzeń.
Ponad 40 stopni i silne sirocco
Warunki pogodowe sprzyjały błyskawicznemu rozprzestrzenianiu się ognia. W głębi wyspy temperatura przekraczała 40°C, a silny wiatr sirocco wysuszał roślinność i pomagał przenosić płomienie na kolejne obszary. Trawy i inne rośliny były w wielu miejscach wyjątkowo suche po długim okresie wysokich temperatur.
RaiNews zwracało również uwagę na problemy ze sprzętem wykorzystywanym przez służby leśne. W rejonie Madonii ratownicy wskazywali, że dwie cysterny straży leśnej znajdowały się w tym czasie w stanie awarii. Przedstawicielka służb zapowiedziała sprawdzenie dostępności i stanu technicznego sprzętu.
Włoskie źródła wskazują również na jeszcze jeden niepokojący element. Część pożarów jest określana przez służby jako prawdopodobnie celowo wzniecona. ANSA podała, że wśród wielu sobotnich pożarów znajdowały się również takie, których charakter wskazywał na działanie człowieka.
Na razie nie oznacza to jednak, że wszystkie pożary mają jedną przyczynę ani że w każdym przypadku potwierdzono podpalenie. Wysoka temperatura, silny wiatr i ekstremalnie sucha roślinność sprawiają, że nawet niewielkie źródło ognia może bardzo szybko doprowadzić do poważnego pożaru.
Pozar na Sycylii
Sobotnie wydarzenia pokazują, jak szybko sytuacja na Sycylii może zmienić się z lokalnego pożaru roślinności w zagrożenie dla mieszkańców, infrastruktury i turystów. W ciągu kilku godzin płomienie pojawiły się w wielu odległych od siebie miejscach, a w Ciminna mieszkańcy musieli opuszczać swoje domy, podczas gdy w Sciacca setki turystów zostały ewakuowane w bezpieczniejsze miejsce.
Sycylia kończy więc sierpień w warunkach, w których połączenie upału, suszy i silnego wiatru tworzy wyjątkowo niebezpieczne środowisko dla rozwoju pożarów. Najbliższe dni będą kluczowe dla oceny strat i ustalenia, które z pożarów zostały wywołane przypadkowo, a które mogły być wynikiem celowego działania.







