Lotnisko Catania-Fontanarossa na Sycylii pozostaje po raz kolejny sparaliżowane z powodu emisji popiołu wulkanicznego z Etny. Według oficjalnego komunikatu z 27 września 2026 roku, który wydano rankiem operacje lotnicze pozostaną zawieszone co najmniej przez całą niedzielę. Oto szczegóły.
Problemy rozpoczęły się w sobotę 26 września 2026 roku. Rano początkowo zawieszono tylko lądowania. Później, ze względu na utrzymującą się emisję popiołu z krateru północno-wschodniego oraz warunki pogodowe rozszerzono ograniczenia na wszystkie operacje.
INGV odnotował intensywną emisję popiołu z krateru północno-wschodniego, tworzącą chmurę sięgającą ok. 4 km wysokości, niesioną wiatrem na południe, w kierunku lotniska. Sytucaję na lotnisku pogorszyła burza noc z 25 na 26 września.
Dziesiątki, a według nawet już setki rejsów zostają odwołanych lub przekierowanych. Samoloty lądują przede wszystkim w Palermo, a także w Trapani i Comiso.
Pasażerowie są proszeni o sprawdzenie statusu lotu bezpośrednio u linii lotniczej przed udaniem się na lotnisko. Aktualizacje będą publikowane na bieżąco w kanałach social media lotniska w Katanii.
Lecąc do Katanii zawsze warto pamiętać o tym, że Etna to aktywny wulkan. Paraliż lotniska w Katanii z powodu emisji pyłu wulkanicznego przytrafia się wyjątkowo często. W ciągu tego roku podobne problemy odnotowano w lipcu, w sierpniu oraz w połowie września.
Do Palermo da się bardzo łatwo dojechać autobusami i pociągami, których kursowanie jest zwiększane w czasie paraliżu lotniska w Katanii.








