Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie po raz kolejny opublikowała ostrzeżenie skierowane do polskich turystów przebywających we Włoszech lub osób dopiero planujących wakacyjny wyjazd. Polska placówka przypomina o nasilającej się działalności kieszonkowców oraz kradzieżach z pojazdów, w szczególności kamperów i przyczep kempingowych. Dla podróżnych przygotowano garść trafnych porad.
Tym razem ambasada zwraca szczególną uwagę na osoby podróżujące samochodami, kamperami lub przyczepami kempingowymi. Kradzieże przedmiotów czy bagażu z zaparkowanych pojazdów we Włoszech nie dość często spotykane.
W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych ambasady czytamy:
W sezonie wakacyjnym we Włoszech dochodzi do wielu kradzieży – zarówno kieszonkowych, jak i włamań do samochodów. Szczególnie narażeni są turyści podróżujący samochodami, kamperami i przyczepami kempingowymi.
Parkuj na campingach lub wyznaczonych miejscach postojowych (aree di sosta). Unikaj niestrzeżonych parkingów – kontynuuje ambasada
Wśród porad znalazło się też unikanie posiadania dużej ilości gotówki, płacenie kartą (karty są powszechnie akceptowane we Włoszech), a także sposoby na zabezpieczenie dokumentów. Ambasada przypomina, że konsul nie jest w stanie wystawić duplikatu skradzionego prawa jazdy lub dokumentów pojazdu.
Komunikat ambasady ma charakter prewencyjny i stanowi część szerszej kampanii informacyjnej dotyczącej bezpieczeństwa polskich obywateli spędzających urlop na Półwyspie Apenińskim. Włoskie miasta turystyczne, zwłaszcza najpopularniejsze miejscowości takie jak Rzym, Mediolan, Florencja czy Wenecja, od lat borykają się z problemem kradzieży kieszonkowych, a sezon wakacyjny sprzyja nasileniu tego zjawiska. W podobnym tonie przedstawiciele ambasady kilka tygodni temu informowali o kieszonkowcach w Rzymie (link).
Oczywiście w internetowych komentarzach roi się od dowodów anegdotycznych podróżnych, których we Włoszech nie okradziono, którzy stwierdzają, że jeśli ich przecież w Mediolanie nie okradziono, to oznacza to we Włoszech przestępczości nie ma. Kradzieże kieszonkowe, włamania do samochodów czy nawet rozboje są we Włoszech faktem i potwierdzają to twarde dane włoskich ministerstw i statystyki policyjne.
Szkoda tylko, że grafika opublikowana na oficjalnych profilach polskiej ambasady wygląda jak wygenerowana przez Sztuczną Inteligencję co, naszym zdaniem, może wpływać negatywnie na jej odbiór i umniejszać powadze sytuacji.
Tu piszemy więcej: co robić gdy okradną we Włoszech (link).








