Chwile grozy na stacji kolejowej Porta Susa w Turynie. Mężczyzna, opisywany przez włoskie media jako „cudzoziemiec o ciemnej karnacji”, rzucił gaśnicą w tłum przechodniów na niższej kondygnacji dworca. Po kilku dniach wyciekło nagranie z całego zajścia.
W piątek 20 lutego 2026 roku, w środku dnia około godziny 13:30 na drugim z najważniejszych dworców kolejowych w Turynie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Po kilku dniach w Internecie pojawił się zapis z monitoringu pokazujący szczegóły zajścia.
Na materiale wideo widzimy zakapturzonego mężczyznę spokojnie przechadzającego się po górnym poziomie stacji kolejowej. Nagle przyspiesza, podchodzi do gaśnicy, odbezpiecza ją i zrzuca w kierunku dolnych poziomów stacji kolejowej, następnie bez zbędnego pośpiechu opuszcza miejsce zdarzenia.
Gaśnica spadła na dół wśród krzyków przerażonych podróżnych. Na szczęście nikt nie został nią uderzony i tym razem nikomu nic się nie stało. Uderzenie ciężką gaśnicą, na przykład w głowę, osoby stojącej na dolnym poziomie mogło skończyć się prawdziwą tragedią.
Dzięki zapisom z kamer zaalarmowani funkcjonariusze policji zidentyfikowali i zatrzymali sprawcę w kilka minut po incydencie. Zatrzymania dokonano na terenie dworca, a więc sprawca nie próbował oddalić się zbyt daleko. Do wiadomości mediów nie podano jeszcze danych osobowych ani narodowości osoby rzucającej gaśnicą. Media podają jednak, że był to prawopodobnie cudzoziemiec. Nie wiadomo czy we Włoszech przebywał legalnie.
Włoskie media prognozują, że wśród zarzutów może pojawić się stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego.
Śledztwo w sprawie trwa, a prokuratura wkrótce postawi zarzuty. Na razie nie wiadomo, co było motywem sprawcy.








