Zapraszam wszystkich na grupę na FB dotyczącą wyjazdów do Mediolanu, Bergamo i całych Włoch - czekamy na Was tutaj i zapraszamy do dyskusji!

Leciała Ryanairem z Włoch i musiała dopłacić. Na dowód pokazała zdjęcie z miarką

Co pewien czas w Internecie pojawiają się posty pasażerów Ryanair, którzy zostają zaskoczeni dodatkową opłatą za za duży bagaż przy bramce na lotnisku. Zwykle to pracownicy linii lotniczej mają rację. W przypadku pasażerki lecącej z Werony do Wielkiej Brytanii sytuacja może wyglądać nieco inaczej.

Pani Samantha, pasażerka lotu Ryanair z Werony do Birmingham, na facebookowej grupie Ryanair Airlines – Complaints & Advice opisała swoją historię i wrzuciła do Internetu zdjęcia walizki za którą musiała dopłacić 75 funtów czyli około 380 złotych. Jej zdaniem walizka „wyraźnie się mieściła”, a mimo to zabroniono jej wejścia na pokład bez dopłaty.

Pani Samantha podkreśla, że opcję Priority wykupiła już podczas rezerwacji lotu. Ze zdjęć z lotniska można by wywnioskować, że rączka walizki wystaje ponad dopuszczalny limit wysokości sizera ale obsługa miała podać zupełnie inny powód naliczenia opłaty.

Według relacji kobiety, pracownicy lotniska upierali się, że bagaż jest zbyt głęboki. Na dowód swoich racji pasażerka dołączyła zdjęcie z domową miarką wskazującą przepisowy wymiar.

W rozmowach z innymi pasażerami zarówno w jedną, jak i w drugą stronę okazało się, że podobne doświadczenia miała niemal każda osoba.

Na dołączonych zdjęciach widać wystającą rączkę. Po zdjęciu z miarą walizki ciężko jednak stwierdzić, by przekraczała wymiary wykupionego bagażu na głębokość.

Linia od lat wyraźnie podkreśla, że wymiary bagażu obejmują wszystkie jego elementy w tym kółka, uchwyty, rączki i kieszenie. Bagaż musi w całości zmieścić się w sizerze. Pasażerka obstaje jednak przy tym, że personel przyczepił się do parametru, który spełniał normy.

Dla przypomnienia: na pokładzie samolotów Ryanair w taryfie Basic można zabrać ze sobą niewielką torbę osobistą o wymiarach 40x30x20, którą należy umieścić pod fotelem, a dokupując priorytet można zabrać ze sobą również bagaż kabinowy o wymiarach 55x40x20, który trafia do schowka nad głowami.

Historia z Birmingham przypomina wcześniejsze sytuacje, które już kiedyś opisywaliśmy. Internetowym viralem stała się historia jednej z pasażerk lecących Ryanairem z Manchesteru, również zapłaciła 75 funtów za bagaż przekraczający wymiary (link). Sama twierdziła, że przecież „zawsze tak latała”. Rzecznik Ryanaira potwierdził wówczas, że opłata była zgodna z regulaminem, bo bagaż nie mieścił się w sizerze.

Podobnie było w Polsce. Pasażerka lecąca z Krakowa na Sardynię (Cagliari) musiała dopłacić za… odstające poza sizer szelki plecaka (link). W tamtych przypadkach schemat był podobny: pasażerowie z bagażem wystającym poza sizer byli zaskoczeni dopłatą. W przypadku omawianego lotu z Werony kontrowersje budzi nie sam fakt restrykcji, a niejasna argumentacja pracowników lotniska.

Opowieść pani Samanthy to kolejny dowód na to, że problem nie jest lokalny. Niezależnie od tego, czy lecimy z Polski, Wielkiej Brytanii czy Włoch, zasady Ryanaira pozostają niezmienne, a obsługa przy bramce nie zna litości. Poszkodowanej pasażerce doradzono już oficjalny kontakt z linią w celu złożenia reklamacji, a jeśli to nie zadziała próbę odzyskania pieniędzy przez niezależny arbitraż.

Szukasz informacji o Bergamo i Lombardii?

Jestem Stefano, jestem autorem tego bloga. Od 15 lat podróżuje po Włoszech. Dlatego stworzyłem dla Wasbloga poświęconego Bergamo, Mediolanowi i okolicom z moimi doświadczeniami. Na tej stronie postaram się podzielić z Wami praktycznymi informacjami na temat atrakcji, zwiedzania, pogody czy transportu w Bergamo, Mediolanie i ogólnie Lombardii. Dziękuje, że tutaj jesteście!

Zapraszam do kontaktu kontakt@mediolanbergamo.pl (For cooperation please contact me at kontakt@mediolanbergamo.pl) Do zadawania pytań praktycznych zapraszam na FB