W poniedziałek 21 września 2026 roku około godziny 13:30 grupa turystów z Wielkiej Brytanii, pochodzenia nepalskiego, wypłynęła z Dongo wynajętą łodzią motorową. Na pokładzie znajdował się Prasant D. oraz zaprzyjaźniona rodzina: małżeństwo w wieku 42 i 46 lat z dwoma synami w wieku 10 i 15 lat. Łódź zatrzymała się około 600 metrów od brzegu w rejonie Acquaseria, a turyści wskoczyli do wody. Niestety, młody mężczyzna zniknął pod powierzchnią wody.
Włoskie media donoszą o dwóch scenariuszach tragedii na jeziorze. Według niektórych relacji Prasand wskoczył do wody gdy zauważył topiącego się chłopca, a według innych wskoczył wraz z 15-latkiem by po prostu kąpać się w jeziorze. Obaj zostali porwani przez silny prąd i nie potrafili wrócić na pokład jednostki, która zaczęła dryfować. Widząc to, 46-letni ojciec miał wyskoczyć z pokładu i ratować syna.
Jedno jest pewne. Na dźwięk okrzyków wzywających pomoc w miejscu tragedii zatrzymała się przepływająca nieopodal prywatna łódź na pokład której wciągnięto 46 i 15-latka. Na miejsce przypłynęła łódź Guardia di Finanza, która ściągnęła do brzegu łódź z młodszym synem i jego matką na pokładzie. Mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala z objawami hipotermii.
Ruszyła akcja ratunkowa koordynowana przez Sala Operativa Lake Rescue Sub Center Guardia Costiera z Mediolanu. W akcji wzięły udział jednostki straży przybrzeżnej, Guardia di Finanza, zespół policyjnych płetwonurków, nurkowie straży pożarnej, śmigłowiec straży pożarnej oraz zespół nurków Guardia Costiera wyposażony w sonary i specjalne roboty głębinowe.
W regionie którym doszło do tragedii głębokość jeziora Como to w granicach od 150 do 280 metrów. W poniedziałek 28 września 2026 roku akcja poszukiwawcza znalazła swój tragiczny finał. Ciało turysty zostało zlokalizowane przez robota straży pożarnej na głębokości około 280 metrów.
Śledztwo w sprawie prowadzi teraz prokuratura w Como, która ustali szczegółowy przebieg tragedii.








