Włoskie media informują, że w okolicy jeziora Garda potwierdzono obserwacje groźnego gada, którego do tej pory nie udało się złapać. Gad pojawił się w okolicach Montichiari w prowincji Brescia, w regionie Lombardia, niedaleko od popularnej miejscowości turystycznej Desenzano del Garda.
Media informują, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni udokumentowano trzy obserwacje przebywającego na wolności warana. Pierwsze doniesienia pochodzą z początku lipca.
Najlepsza dokumentacja to zdjęcie zrobione ok. godz. 2:39 w nocy 17 lipca przez pochodzącego z Indii Bhawana Dhanoę, pracownika rolnego na polu kukurydzy. Zwierzę zbliżyło się wówczas do człowieka (otworzyło pysk), dostało łopatą i uciekło w pole. Inni świadkowie zgłaszali hałasy i możliwe ataki na kury niedaleko jeziora i miejscowości Desenzano del Garda. Gada nie zaobserwowano bezpośrednio nad brzegami Gardy.
Według burmistrza Montichiari Marco Togni i weterynarzy zwierze to waran papuaski. Gad jest jadowity ale jego jad nie tak silny jak niezwykle niebezpiecznego warana z Komodo. Warany papuaskie niesprowokowane zwykle nie atakują ludzi, ale mogą być niebezpieczne.
W akcji poszukiwawczej wykorzystywane są drony, fotopułapki i pułapki zastawione na gada. W tym momencie nie wiadomo czy zwierzę wciąż przebywa w okolicy.
W związku z tym burmistrz Montichiari wydał zakaz poruszania się pieszo w obszarze na granicy Montichiari i Calcinato. Zakaz ma charakter prewencyjny i obowiązuje w strefie rolniczej, a nie na turystycznych ścieżkach wokół jeziora. Burmistrz opublikował mapę z obszarem w którym poruszanie się pieszo zostało zabronione.
Prawdopodobnie zwierzę uciekło lub zostało porzucone przez prywatnego hodowcę. Nie ma powodu do paniki nad całym jeziorem Garda, warto oczywiście zachować zdrowy rozsądek i omijać stery objęte zakazem pieszych spacerów.








