Zapraszam wszystkich na grupę na FB dotyczącą wyjazdów do Mediolanu, Bergamo i całych Włoch - czekamy na Was tutaj i zapraszamy do dyskusji!

Czerwona strefa we Włoszech. Czy trzeba się bać?

Od końca 2024 roku w wielu włoskich miastach pojawiły się tzw. czerwone strefy czyli miejsca formalnie nazywane „strefami wzmocnionej kontroli” (zone a controllo rafforzato lub zone a tutela rafforzata). To obszary miejskie, w których siły porządkowe dostają dodatkowe uprawnienia do walki z przestępczością. Strefy stały się flagowym narzędziem ministra Matteo Piantedosiego. Pojawiają się zarówno w dużych miastach jak Mediolan czy Rzym i małych miejscowościach jak Lecco. Czy trzeba się bać czerwonej strefy? Wyjaśniamy czym jest czerwona strefa we Włoszech.

Antypolicyjne napisy na murach w centrum Pizy

Pod koniec sierpnia 2026 polskie portale turystyczne informowały o wprowadzeniu czerwonej strefy w okolicach Koloseum w Rzymie. Warto więc wyjaśnić czym te strefy tak właściwie są.

Strefy czerwone to obszary miejskie w których służby mogą natychmiast usuwać osoby uznane za niebezpieczne lub posiadające określone poprzednie wyroki. Pomysł nie jest nowy. Już w 2018 roku ówczesny prefekt Bolonii (której nie nazwalibyśmy bezpiecznym miastem) Matteo Piantedosi zastosował podobne rozwiązanie w parku Montagnola. Później podobne strefy pojawiały się we Florencji.

17 i 30 grudnia 2024 minister Piantedosi wysłał do wszystkich prefektów dyrektywę, w której nakazał zidentyfikować:

obszary miejskie, w których należy zabronić obecności osób niebezpiecznych lub z poprzednimi wyrokami i w razie potrzeby zarządzić ich usunięcie

Pierwsze duże strefy ogłoszone na podstawie nowych przepisów pojawiły się we Florencji i w Bolonii, a następnie duża w Mediolanie, kolejne w Neapolu i w Rzymie. Teraz są już w bardzo wielu miastach w tym na przykład w Bergamo czy w Lecco. Bardzo często ustanawiane są tam gdzie we Włoszech jest najmniej bezpiecznie czyli w okolicach dworców kolejowych, ale nie tylko.

Co dokładnie może policja?

Policja, karabinierzy i policja lokalna w obszarze czerwonej strefy dostają dodatkowe uprawnienia. Czerwona strefa zakłada zakaz przebywania w niej osób notowanych za przestępstwa narkotykowe, kradzieże, napady i rozbojwe czy nielegalne posiadanie broni. Pozwala na usuwanie jednostek zachowujących się agresywnie, groźnie lub dokuczliwie (jak na przykład nagabujący sprzedawcy parasolek czy karmy dla gołębi).

Pozwala na usunięcie z niej osób stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa. Sprawców ataków, handlarzy narkotykami czy złodziei, nielegalnych handlarzy, osób utrudzających ruch uliczny czy w jakikolwiek inny sposób zakłócających spokój i bezpieczeństwo. Policja może nałożyć takie ograniczenie od razu na miejscu bez konieczności czekania na wyrok sądu.

przekręt na carabinieri
Policja działająca w Czerwonej Strefie

Strefa umożliwia też szerszą kontrolę przebywających w niej osób. Normalnie policja potrzebuje uzasadnionych podejrzeń do przeprowadzenia kontroli osobistej. W czerwonej strefie mogą być prowadzone masowe kontrole tożsamości. Jeśli kiedyś sprawdzano wam dokumenty na dworcu to pewnie było to właśnie na podstawie przepisów regulujących działanie czerwonej strefy.

Czerwona strefa pozwala też na łatwiejsze prowadzenie skoordynowanych akcji przeprowadzanych jednocześnie przez różne służby porządkowe jak na przykład jednoczesne wejścia inspekcji sanitarnej czy skarbówki do punktów handlowych (wykorzystywanych np. do legalizowania nielegalnych imigrantów lub zatrudniających imigrantów na czarno) czy gastronomicznych.

Niestosowanie się do nakazu opuszczenia czerwonej strefy skutkuje sankcjami prawnymi w tym nawet karą więzienia. W czerwonych strefach przeznaczane jest więcej pieniędzy na przykład na monitoring.

Kto wprowadza czerwoną strefę?

System działa na dwóch poziomach. Ministerialnym, który wprowadza domyślne czerwone strefy wokół stacji kolejowych i węzłów kolejowych oraz elastyczne ustanawiane przez prefektów. Polecenie o ustanowieniu czerwonej strefy wydają wówczas prefekci kwestur. Decyzje te poprzedzone są zwykle konsultacjami, wydawane są też w reakcji bezpośrednio po niebezpiecznych wydarzeniach takich jak bójki, fale kradzieży czy napadów.

Prefekt wydaje dekret wprowadzający czerwoną strefę na ustalony okres zwykle kilku miesięcy. Doświadczenie pokazuje, że działania stref są zwykle dalej przedłużane, a strefy zwykle są rozszerzane. Tak było teraz w Rzymie, tak było kiedyś w Bergamo.

W 2025 roku w czerwonych strefach we Włoszech skontrolowano około 1,3 mln osób. Wydano około 8700 nakazów opuszczenia z czego ponad 73% dotyczyło cudzoziemców. Ile dotyczyło Włochów z drugiego pokolenia imigrantów – nie wiemy. Według danych z sierpnia 2026 liczba wylegitymowanych wzrosła do ponad 2,3 mln z czego 1 mln stanowili obcokrajowcy, a wydalonych do 12 876 osób z czego 9429 stanowili obcokrajowcy.

Czy należy bać się czerwonej strefy?

I tak i nie. Zatrzymywanie się w czerwonej strefie w domyśle oznacza, że (zwykle) nie była to przyjemna okolica. Jeśli była to typowa czerwona strefa w nieturystycznym miejscu to zwykle nie jest to dobre miejsce na nocleg, ale nie z samego faktu tego, że działa tam strefa czerwona. Najczęściej była to okolica w której strefę wprowadzono z powodu jakiegoś rodzaju cyklicznie występującej przestępczości. Strefy, zwłaszcza te przy dworcach, często cechują się dużym stopniem degradacji miejskiej tkanki w postaci pobazgranych murów, śmieci, ogólnego nieładu.

Zwykle wprowadzenie strefy nie rozwiązuje występującego w niej problemu ale oznacza zwiększoną obecność policji. Strefy te wprowadzane są często również w samych centrach miast gdzie notowano dużą przestępczość wymierzoną w turystów, wtedy więc noclegu w takim miejscu nie warto unikać bo to samo centrum.

Mieliśmy ostatnio okazję obserwować działanie policji w czerwonej strefie w Bergamo. Do awanturującej się osoby pochodzenia Afrykańskiego nieoznakowany patrol przybył w około 2 minuty. Strefy więc działają.

Czerwona strefa to narzędzie ukierunkowane na osoby stwarzające problemy, a nie na zwykłych przechodniów. Dla turysty czy mieszkańca oznacza zwiększenie obecności służb, dla przestępców problemy.

Warto jednak jeszcze raz podkreślić – wprowadzenie czerwonej strefy z automatu nie usuwa przestępczości. W Bergamo w czerwonej strefie wciąż przebywają bezdomni, a w Mediolanie wciąż masowo znikają portfele. Osobiście domyślnie unikamy noclegów w okolicach dworców we Włoszech.

Czerwonych stref nie mylcie z czerwonymi alarmami pogodowymi we Włoszech, to dwie różne rzeczy.

Szukasz informacji o Bergamo i Lombardii?

Jestem Stefano, jestem autorem tego bloga. Od 15 lat podróżuje po Włoszech. Dlatego stworzyłem dla Wasbloga poświęconego Bergamo, Mediolanowi i okolicom z moimi doświadczeniami. Na tej stronie postaram się podzielić z Wami praktycznymi informacjami na temat atrakcji, zwiedzania, pogody czy transportu w Bergamo, Mediolanie i ogólnie Lombardii. Dziękuje, że tutaj jesteście!

Zapraszam do kontaktu kontakt@mediolanbergamo.pl (For cooperation please contact me at kontakt@mediolanbergamo.pl) Do zadawania pytań praktycznych zapraszam na FB