Zapraszam wszystkich na grupę na FB dotyczącą wyjazdów do Mediolanu, Bergamo i całych Włoch - czekamy na Was tutaj i zapraszamy do dyskusji!

Czy w Pizie jest bezpiecznie? Na co uważać

Piza to, za sprawą jednego tylko budynku, jedno z najpopularniejszych miejsc turystycznych we Włoszech. Tak zwana Krzywa Wieża na tak zwanym Piazza dei Miracoli przyciąga miliony odwiedzających rocznie. Wiele osób wybierających się do Pizy zastanawia się czy w Pizie jest bezpiecznie. Czy są imigranci? Na co uważać w Pizie? Gdzie w Pizie są niebezpieczne dzielnice? Sprawdzamy czy jest bezpiecznie i gdzie trzeba uważać w Pizie. Czy jest bezpiecznie w nocy?

Wiele osób wybierających się do Pizy zastanawia się czy jest bezpiecznie. Słusznie. Niezależnie ile dowodów anegdotycznych słyszeliście o tym jak to we Włoszech jest bezpiecznie („bo ja byłam i mnie nie okradli to znaczy, że nie kradną„) to oficjalne statystyki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych świadczą o tym, że we Włoszech szansa na bycie ofiarą kradzieży czy napadu jest znacznie większa niż w Polsce czy wielu innych krajach Europy.

Jedno z najważniejszych skrzyżowań w centrum Pizy

Czy w Pizie jest tak samo niebezpiecznie jak w Mediolanie czy Rzymie? Na szczęście nie aż tak.

Według corocznego Indeksu Przestępczości Il Sole 24 Ore powstałego na bazie oficjalnych danych ministerstwa spraw wewnętrznych za 2025 rok prowincja Pizy plasuje się na 15. miejscu pod względem ogólnego wskaźnika przestępczości we Włoszech. Notuje się tu około 4260 zgłoszonych przestępstw na 100 tysięcy mieszkańców. Jak na Włochy to mało.

Via Cavalcavia w Pizie. Widok w stronę stacji kolejowej

Dla porównania w Warszawie ta liczba wynosi 2660, a w Krakowie 2550 więc nie wypisujcie, że w Pizie trzeba uważać jak w Polsce, bo to najzwyklejsze kłamstwo. Dane wskazują jasno, że przestępczość w Pizie i okolicy jest o 60,2% wyższa niż w Warszawie.

Prowincja Pizy jest regionem rekordowym jeśli chodzi o kradzieże w domach i mieszkaniach. Kradzieży w mieszkaniach jest tu więcej niż w Rzymie czy Mediolanie ale to dotyczy mieszkańców, a nie turystów i świadczy o obecności zorganizowanych grup przestępczych wyspecjalizowanych w tego rodzaju napadach.

Jak to wygląda w praktyce z perspektywy turysty? Miasto jest generalnie bezpieczne dla turystów, a poważne przestępstwa z użyciem przemocy (jak napady z bronią) są rzadkie.

Nie dochodzi tu do sytuacji takich jak w Mediolanie w którym dosłownie codziennie słyszymy o napadach i kradzieżach w których turyści tracą nawet dziesiątki tysięcy euro, jednak w Pizie jak w wielu włoskich miastach turystycznych, dominują drobne kradzieże, kieszonkowcy i oszustwa. W razie czego warto też przeczytać przygotowany wspólnie z ambasadą RP tekst o tym co robić gdy okradną nas we Włoszech – link.

Czerwona strefa i niebezpieczne dzielnice

W styczniu 2025 roku lokalne władze wprowadziły „czerwoną strefę” wokół dworca głównego Pisa Centrale oraz na obszarze przyległych ulic: Piazza della Stazione, Via Mascagni, Via Puccini, Viale Bonaini, Viale Antonio Gramsci. Jeśli tylko macie taką możliwość to zamiast z Pisa Centrale korzystajcie ze stacji Pisa San Rossore, zwłaszcza wieczorem.

Pisa Centrale to obszar wysokiego ryzyka przestępczości, szczególnie kieszonkowców i scamerów atakujących turystów wsiadających/wysiadających z pociągów.

Oczywiście zaraz ktoś w komentarzu napisze „ja tam byłem dwa dni w Pizie i miałem hotel koło dworca i nic mi się nie stało„. Wiadomo, że taki turysta wie więcej o przestępczości w mieście niż lokalne władze i być może powinien zastąpić Michele Contiego na fotelu burmistrza. Takich głosów nie słuchajcie.

Czerwona strefa jest wprowadzona ponieważ były ku temu stosowne podstawy. W jej okolicy pojawiają się łączone patrole różnych służb w tym wojsko z długą bronią, więc jej wprowadzenie przynosi efekty i jest względnie bezpiecznie.

Jedna z ulic w Czerwonej Strefie

Przed samymi drzwiami dworca spotkacie subsaharyjskich handlowców wciskających wam parasolki gdy pada albo bransoletki gdy nie pada. Ignorujcie ich całkowicie to nie będą sprawiać problemów. Im mniej wyglądacie na turystę tym mniejsze prawdopodobieństwo, że Was zaczepią. Gdzie jeszcze są imigranci w Pizie?

Dużo przybyszów kręci się w okolicy punktów gastronomicznych i sklepów na via Filippo Corridoni, a także koło sklepów i pod arkadami na viale Antonio Gramsci oraz na placu Wiktora Emanuela II w okolicy diabelskiego młyna. Zwykle nie zaczepiają. Tam na szczęście również stoi wojsko wraz z policją.

Przed murami koło Placu Cudów kolorowi naganiacze i sprzedawcy przy straganach również się kręcą. Raczej nie są niebezpieczni i również ich ignorujemy.

Generalnie rzecz biorąc cała Piza jest miastem o wysokim stopniu tak zwanej degradacji tkanki miejskiej. Miasto jest zapuszczone i w większości miejsc (poza kilkoma turystycznymi ulicami które widzieliście) najzwyczajniej w świecie brzydkie.

Najlepszym na to dowodem są nie tylko pobazgrane elewacje i porozrzucane śmieci ale stan brzegów rzeki Arno po których spacery polecają niektórzy blogerzy.

Miejsce to, które w każdym normalnym kraju byłoby prestiżowym deptakiem, wygląda jak wygląda. W centrum miasta na Lungarno Galileo Galilei w pierwszej linii znajdziecie nawet budynki zrujnowane przez amerykańskie bombardowania z 1943 roku, których nie udało się do dziś odbudować.

Reprezentacyjne bulwary w Pizie

Niebezpieczne okolice to nie tylko czerwona strefa koło dworca ale i cała dzielnica Sant Antonio i San Martino. Naprawdę nie ma sensu kręcić się tu wieczorami i po zapadnięciu zmroku. Jeśli nie musimy (a nie musimy bo nic tu nie ma) to trzymajmy się z daleka od tej okolicy.

Niebezpiecznie ze względu na kieszonkowców i naganiaczy jest też przed murami prowadzącymi do tak zwanego Placu Cudów i na nim samym. Tam przestępczość to głównie kieszonkowcy.

Na co uważać w Pizie?

W Pizie uważamy głównie na wszystko to na co w innych miastach we Włoszech czy w turystycznych miejscach takich jak Wieża Eiffla w Paryżu. Na co dokładnie?

Na bransoletki przyjaźni. Typowy scam turystyczny. Kolorowy przyjaciel z Afryki wesoło krzycząc Hakuna Matata daje nam „darmową” bransoletkę. Za chwile chce za nią pieniądze. Gdy nie chcemy zapłacić błyskawicznie pojawia się koło nas uśmiechnięta brygada przyjaciół zainteresowanego, którzy przekonują nas byśmy jednak zapłacili. Jeśli nie jesteście Wielkim Chłopem z Ligi Wielkich Chłopów Trenera Pawła to raczej nie macie innego wyjścia i zapłacicie.

W Pizie uważamy na kieszonkowców, najbardziej tam gdzie turystów jest najwięcej czyli na dworcu, w autobusie 1+, na placu Piazza Daniele Manin i wszędzie na Piazza del Duomo czyli tak zwanym Placem Cudów. Uważamy też na dwóch głównych turystycznych uliczkach czyli via Santa Maria i na Borgo Stretto.

Warto jednak pamiętać, że tego typu gangi działają w dużych grupach i potrafią bardzo dobrze identyfikować turystów. Dobrze wiedzą, że na Polaków nie ma sensu napadać bo obok są osoby mające w portfelu czy na nadgarstku dużo więcej niż przeciętny Polak.

Przyjeżdżając do Pizy samochodem należy uważać na kradzieże rzeczy pozostawionych w autach. Te na parkingach w pobliżu wieży zdarzają się dosyć często. Najlepiej wybrać parking strzeżony i usunąć z pojazdu wszystkie wartościowe przedmioty.

Typowy widok centrum Pizy. Zrujnowane elewacje, krzywy chodnik, owlepkowany znak, nabazgrane graffiti i antypolicyjne napisy na murach

Uważamy na fałszywych taksówkarzy, nielegalne przewozy bez licencji oraz fałszywych przewodników turystycznych (tu piszemy jak rozpoznać i szukać przewodników we Włoszech). W Pizie uważamy na noclegi nie identyfikujące się numerem CIN (tu więcej o tym jak rozpoznać czy nocleg nie jest oszustwem).

Uważamy na fałszywych kontrolerów biletów próbujących wyłudzić opłatę dodatkową, a także wszelkich pomocników chcących nam pomagać w niesieniu walizki czy zakupie biletów na stacji kolejowej przy automacie.

Czy w Pizie jest bezpiecznie? Podsumowanie

Odchodząc nawet kilkadziesiąt metrów od głównych turystycznych traktów w Pizie widać, że jest to miasto brudne, zapuszczone i biedne chociaż na dopływ gotówki narzekać nie powinno. W Pizie od lat panuje ogólna i powszechna degeneracja przestrzeni publicznych. Wąskie uliczki z praniem suszącym się na sznurku wyglądają fajnie na fotkach. Przestają być fajne jak musicie na nich spędzić całe swoje życie.

W czasie zwiedzania Pizy możecie zagrać w grę. Po zobaczeniu elewacji na której nie ma ani jednego bazgroła bierzcie łyczek Aperola. Wrócicie trzeźwi jak świnie.

Chodniki są krzywe, drogi dziurawe lub połatane na odwal się, elewacje budynków zapuszczone i pobazgrane, śmieci porozrzucane, a niektóre środki komunikacji publicznej w normalnym polskim mieście dawno by już oddano na złom. Nawet miejsca teoretycznie będące wizytówką miasteczka są po prostu brudne i brzydkie.

Piza nie jest jednak niebezpieczna dla turysty aż tak jak Mediolan, Rzym czy Florencja. Zjawisko młodocianych gangów imigranckich, napadów na atrakcyjne kobiety, najzwyklejszych rozbojów, kradzieży czy handlu narkotykami nie jest tu aż tak powszechne. Nie ma tu bezdomnych na głównych ulicach, nie czuć aromatów moczu i palonych narkotyków w powietrzu jak w centrum Bolonii.

Patrole straży miejskiej, policji i wojska w Pizie stoją cały czas przy największych atrakcjach oraz w czerwonej strefie. Nie znaczy to jednak, że trzeba w Pizie uważać „jak wszędzie”. Trzeba znacznie bardziej niż w Krakowie, ale znacznie mniej niż w Mediolanie.

Na 99,9% nic Wam się nie stanie w Pizie. Nie piszemy tego wszystkiego by kogokolwiek wystraszyć tylko by pokazać jakie są fakty i statystyki. Jeździmy do Pizy od kilkunastu lat i jeszcze nie raz tu przyjedziemy. Nie znaczy to, że patrzymy na miasto bezkrytycznie.

Szukasz informacji o Bergamo i Lombardii?

Jestem Stefano, jestem autorem tego bloga. Od 15 lat podróżuje po Włoszech. Dlatego stworzyłem dla Wasbloga poświęconego Bergamo, Mediolanowi i okolicom z moimi doświadczeniami. Na tej stronie postaram się podzielić z Wami praktycznymi informacjami na temat atrakcji, zwiedzania, pogody czy transportu w Bergamo, Mediolanie i ogólnie Lombardii. Dziękuje, że tutaj jesteście!

Zapraszam do kontaktu kontakt@mediolanbergamo.pl (For cooperation please contact me at kontakt@mediolanbergamo.pl) Do zadawania pytań praktycznych zapraszam na FB