Pilny apel rodziny Polaka zaginionego w Mediolanie. Ślad po Jakubie urwał się pod klubem Justme Milano. Rodzina zaginionego Jakuba Wiatra przeżywa dramatyczne chwile i prosi o pilną pomoc w odnalezieniu mężczyzny, który po raz ostatni widziany był nad ranem w Mediolanie. Mężczyzna zaginął minionej nocy we Włoszech, ślad po nim zaginął po opuszczeniu jednego z popularnych klubów nocnych w stolicy Lombardii.
Z relacji bliskich wynika, że Jakub spędzał wieczór w towarzystwie znajomego w klubie Just Me Milano (dawniej znanym jako Just Cavalli), zlokalizowanym przy via Luigi Camoens w samym sercu parku Sempione w centrum Mediolanu. Mężczyźni bawili się w lokalu do późnych godzin nocnych i opuścili klub około godziny 3:00 nad ranem.
Był wczoraj z kolegą Gerardem w klubie, z którego wyszli koło godziny 3 nad ranem. Miał na sobie zieloną koszulę z krótkim rękawkiem w kratę, pod nią biały t-shirt, na nogach jeansowe spodenki i białe buty firmy Reebok. Mój brat ma 195 cm wzrostu i waży około 90 kg. Ma jasnoniebieskie oczy i włosy w kolorze mysiego blondu – relacjonuje siostra mężczyzny
Osoby, które widziały Jakuba Wiatra po godzinie 3:00 nad ranem, zauważyły coś niepokojącego w okolicach klubu Just Me Milano lub parku Sempione, bądź posiadają jakiekolwiek informacje o miejscu jego obecnego pobytu, proszone są o pilny kontakt z rodziną pod następującymi numerami telefonów: +48 733 568 731, +48 668 691 015 lub +48 783 990 959.


Zgodnie z włoskim prawem, jeśli okoliczności wskazują, że nagłe zniknięcie danej osoby może zagrażać jej życiu lub bezpieczeństwu, zgłoszenie można i należy złożyć natychmiastowo. Rodzina skontaktowała się zarówno z policją we Włoszech jak i w Polsce.








