Nocą z 10 na 11 sierpnia 2026 roku w centrum Bolonii doszło do brutalnego ataku na funkcjonariusza miejskiej policji lokalnej (Polizia Locale). Około 2:15 funkcjonariusz Polizia Locale interweniował przy via Zamboni w samym centrum miasteczka. Powodem intwerencji było zakłócanie ciszy nocnej głośną muzyką. Interwencja na położonej w centrum głównej ulicy słynnej dzielnicy uniwersyteckiej zakończyła się napaścią na funkcjonariusza.
Patrol miejskiej policji przyjechał na miejsce około godziny 2:15 w nocy, po zawiadomieniu lokalnych mieszkańców, którzy informowali o zakłócaniu ciszy nocnej. Policjanci zastali na miejscu grupę osób stojących wokół włączonego głośnika. Po upomnieniu grupa wyłączyła muzykę, ale po chwili znów było głośno. Policjanci interweniowali ponownie z intencją ukarania sprawców i konfiskaty głośnika.
Dwóch mężczyzn znajdujących się pod wpływem alkoholu zaczęło prowokować i obrażać funkcjonariuszy, nagrywać interwencję telefonem komórkowym i odmawiać stosowania się do poleceń służb. Policjanci spróbowali doprowadzić jednego z napastników do radiowozu. 37-letni mężczyzna pochodzenia peruwiańskiego stawiał czynny opór. Ostatecznie wyrwał się z uścisku i uderzył policjanta „z główki” prosto w nos, doprowadzając do skomplikowanego złamania przegrody nosowej.
Ostatecznie został obezwładniony, aresztowany i postawiony przed sądem. Sprawca stanął przed sądem w Bolonii w trybie natychmiastowym. Sędzia zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci… obowiązku regularnego stawiania się na komisariacie policji.
Mężczyzna ma już na koncie wcześniejsze wyroki za przestępstwa przeciwko mieniu oraz posiadanie narkotyków.
Dzielnica uniwersytecka jest totalnie poza kontrolą. Niedopuszczalne jest, żeby bandyci w nocy robili bałagan i podnosili rękę na funkcjonariusza – uważa europoseł Stefano Cavedanga z Fratella d’Italia
Via Zamboni i okolice Piazza Verdi od lat uchodzą za niebezpieczny punkt w centrum Bolonii. Okolica to miejsce nocnych imprez, głośnej muzyki i częstych interwencji służb. Tu więcej o bezpieczeństwie w Bolonii (link).
We Włoszech kary za poszczególne zarzuty postawione napastnikowi kształtują się następująco. Za stawianie oporu i przemoc wobec funkcjonariusza grozi od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a za umyślne uszkodzenie ciała wymagające ponad 20 dni leczenia od 3 do 7 lat więzienia. Sąd może wziąć pod uwagę kryminalną przeszłość sprawcy. Mimo możliwych surowych konsekwencji podejrzany nie trafił nawet do aresztu.








