Strajki we Włoszech mogą sparaliżować nawet najbardziej bajkowy wyjazd do Włoch. Mamy dobre wiadomości. Włoskie związki zawodowe w ostatnich tygodniach pracowały nad porozumieniem w myśl którego w 2026 roku nie będzie już więcej strajków paraliżujących lokalny transport publiczny, przewozy kolejowe i ruch lotniczy we Włoszech. Oto szczegóły porozumienia zawartego pomiędzy przedstawicielami największych włoskich związków zawodowych i ministrem Matteo Salvinim.
Przedstawiciele rządu i włoskie związki zawodowe w ostatnich tygodniach pracowały nad porozumieniem w myśl którego w 2026 roku nie będzie już kolejnych strajków paraliżujących najważniejsze gałęzie transportu zbiorowego we Włoszech.
Patto per la Mobilità Sostenibile e Condivisa został 1 kwietnia podpisany przez przedstawicieli największych związków zawodowych CGIL, CISL, UIL oraz UGL. Swój podpis złożył też minister infrastruktury Matteo Salvini.
Pakt zakłada zniesienie wszystkich 24-godzinnych i krótszych strajków w transporcie strategicznym we Włoszech. Dodatkowo pracownicy, których przedsiębiorstwa nie przeprowadzą żadnego strajku przez pozostałą część roku otrzymają jednorazową premię w wysokości 450–680 euro (w zależności od kategorii).
Środki na ten cel pochodzić będą ze specjalnie utworzonego funduszu Fondo Anti-Caos.
Po raz pierwszy od dekad udało się wypracować realny kompromis. Włosi nie mogą dłużej cierpieć z powodu paraliżu za każdym razem, gdy ktoś ma ochotę na protest. To zwycięstwo zdrowego rozsądku – uważa Matteo Salvini
Salvini przeforsował zapis, że w przyszłości ewentualne strajki w okresach największego natężenia ruchu turystycznego (Wielkanoc, majówka, sierpień, Boże Narodzenie + ferie zimowe) będą możliwe tylko po uzyskaniu dodatkowej zgody prefekta regionu.
Nie rezygnujemy z prawa do strajku, ale godzimy się na większe poczucie odpowiedzialności wobec obywateli i włoskiej gospodarki – zapewnia Maurizio Landini sekretarz generalny CGIL
W zamian za osiągnięte porozumienie rząd zobowiązał się do przyspieszenia rozmów dotyczących podwyżek płacowych w sektorze publicznym o średnio 6-7% w latach 2026-2028.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że po latach regularnego chaosu Włochy mogą wreszcie złapać oddech. Czy tym razem naprawdę się uda? Przekonamy się już za kilka miesięcy.








