Po fali brutalnych awantur i starć ze służbami porządkowymi, do których doszło w ubiegły weekend między innymi w Mediolanie, Turynie czy Bolonii w Internecie zawiązał się radykalny „Ruch 17 października„. Skrajnie lewicowi ekstremiści zapowiadają sobotnie demonstracje, które mogą przerodzić się w zamieszki. Władze Rzymu przygotowują się na różne scenariusze. W stolicy kraju w sobotę planowane są cztery wydarzenia. Oto daty i godziny planowanych demonstracji.
Sobota w Rzymie stanie pod znakiem pochodów, protestów, demonstracji i możliwych zamieszek. W najbliższą sobotę 24 października 2026 roku w Rzymie odbędą się dwie oficjalnie zgłoszone demonstracje i kolejne dwie do których wzywają ekstremiści w mediach społecznościowych.
Pierwszy legalnie organizowany marsz rozpocznie się o 10:30 na Piazza della Liberta w dzielnicy Prati i organizowany jest przez Gioventù Nazionale (młodzieżówka partii rządzącej Fratelli d’Italia) oraz Azione Universitaria (Akcja Uniwersytecka). To organizacje konserwatywna, które wyjdą w miasto pod hasłem „Odblokujmy wszystko„. Hasło jest odpowiedzią na hasło skrajnej lewicy, która wzywa do protestów 30 października 2026 roku i zapowiada „zablokowanie wszystkiego„.
W prawicowej demonstracji ma wziąć około 700 osób. Przejdą od Piazza della Liberta przez via Cola di Renzo aż do Piazza Risorgimento. W tym przypadku raczej nie ma co spodziewać się napadów na sklepy i demolowania miasta, chyba że na trasie przemarszu pojawią się przedstawiciele środowisk lewicowych bojówek.
O godzinie 14:00 na Piazza della Repubblica zaczną zbierać się uczestnicy antywojennej demonstracji zorganizowanej pod hasłem „Włochy precz z wojny”. Marsz, który ruszy o 15:00, zgromadzi środowiska o profilu antyimperialistycznym oraz lewicowym. Uczestnicy domagają się zaprzestania wysyłania broni na Ukrainę oraz likwidacji zagranicznych baz wojskowych na terenie Włoch, wyrażają też solidarność z Palestyną, postulują opuszczenie NATO, zachowanie pełnej neutralności i zerwanie relacji „z podmiotem syjonistycznym„.
Organizatorzy zapowiedzieli udział ok. 10 tysięcy osób. Trasa prowadzi przez okolice dworca Termini, Via Cavour i dalej w kierunku Via dei Fori Imperiali.
Poza dwoma legalnymi zgromadzeniami w Rzymie planowane są też dwa inne wydarzenia. Tak zwany „Ruch 17 października”, nazwany tak na cześć pierwszego dnia zamieszek w Mediolanie, wzywa do wyjścia na ulice Rzymu i zorganizowania protestu o godzinie 15:00 na Circo Massimo.
Kolejną niezgłoszoną oficjalnie manifestacją jest pikieta pod hasłem „Noi siamo il popolo”, która ma odbyć się na Piazza del Popolo w sobotę. Niewielka pikieta na Piazza del Popolo jest promowana w social mediach i na Telegramie. Ma odbyć się o 15:00. Protestujący sprzeciwiają się polityce rządu Giorgii Meloni i polityce gospodarczej rządu, protestują przeciwko wysokim kosztom życia, niskim płacom i wysokim cenom wynajmu. Demonstrację na Piazza del Popolo można więc uznać za taką, która może przerodzić się w zamieszki.
W obliczu tak napiętej sytuacji rzymska Prefektura oraz Kwestura postawiły wszystkie podległe jednostki w stan najwyższej gotowości.
W sobotę na ulicach Rzymu pojawi się zwiększona liczba funkcjonariuszy i żołnierzy. Prowadzone będą wzmożone kontrole, które obejmą nie tylko trasy protestów, ale też dworce, pętle autobusowe i stacje metra. Policja będzie prowadzić również kontrole na wjeździe do miasta tak, by uniemożliwić dotarcie do stolicy zorganizowanych grup radykalnych z innych części kraju.
Na trasach demonstracji usunięte zostaną zaparkowane pojazdy i kosze na śmieci. Służby bezpieczeństwa i wydziały ds. cyberprzestępczości prowadzą obecnie szczegółowy monitoring kanałów na Telegramie, TikToku oraz Instagramie. Nadzwyczajne środki ostrożności będą wprowadzone również w innych miastach kraju, w tym w Mediolanie.
W związku z zaplanowanymi manifestacjami mieszkańcy oraz turyści przebywający w Rzymie muszą liczyć się z ogromnymi utrudnieniami. Ze względów bezpieczeństwa tymczasowo pozamykane mogą być stacje metra, a liczne linie tramwajowe i autobusowe będą kursować po zmienionych trasach.
Władze apelują do turystów o omijanie rejonów zgromadzeń i bezwzględne stosowanie się do poleceń służb porządkowych.








