W sobotę 17 października 2026 roku centrum Mediolanu stało się areną gwałtownych zamieszek. Demonstracja zorganizowana pod hasłem „Italia in Piazza” przeciwko drożyźnie (carovita), kryzysowi publicznej służby zdrowia i złym warunkom w szkołach, zgromadziła około 5 tysięcy osób, głównie bardzo młodych. Początkowo pokojowy protest szybko zamienił się w regularne starcia ze służbami porządkowymi. Protestujący obrzucili policję kamieniami, butelkami, podłożono też pożary.
Protestujący zgromadzili się na Piazza del Duomo około 15:00 w sobotę. Sytuacja eskalowała w via Broletto, na wysokości via San Tomaso, gdzie część demonstrantów (wielu z zakrytymi twarzami) sprowokowała starcia ze służbami porządkowymi. Funkcjonariuszom udało się rozproszyć demonstrantów na dwie grupy.
🚨Milan is a battlefield & tourists are hiding.
Smoke bombs are being thrown at rooftop bars. Shops are locked down.
A cost of living protest just became a riot in the heart of the city.
Police are firing tear gas.
Dozens have already been arrested.
British tourists say they’ve never felt less safe and they’re rushing for the first flight home.— Gauci Reports (@GauciReports) October 17, 2026
#Milano
Scusate, ma questi sarebbero studenti che chiedono scuole migliori?
Io vedo marocchini… https://t.co/4LJOxLyrhK— Jonny Simone (@jonnysimone66) October 17, 2026
Spokojniejsza grupa demonstrantów skierowała się w stronę Cmentarza Monumentalnego, a agresywniejsza grupa ruszyła w stronę Piazza del Duomo gdzie rozpoczęły się największe starcia. Na nagraniach zamieszczonych w Internecie widać grupy turystów uciekających pasażem Galerii Wiktora Emanuela II gdzie demonstrujący odpalali petardy hukowe.
Demonstranci rzucali w policję koszami na śmieci, barierkami, gaśnicami, meblami z kawiarnianych ogródków, płytami chodnikowymi i petardami. Rozproszono też gaśnice i podłożono ogień pod barykady. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych.
Italy like France. Outside Milan Cathedral. A symbol of Christianity under siege. Fires, clashes, and devastation beneath its spires. This is no celebration — it is a collapse. They are burning the heart of Milan while everyone watches and records it. This is a war on our history, culture, traditions, and identity.
— RadioGenoa (@RadioGenoa) October 17, 2026
Uszkodzone zostały wiaty sklepów, przystanki komunikacji miejskiej i okna historycznych budynków. Zdemolowano też radiowóz Karabinierów. Zamieszki przeniosły się też w okolice Piazza San Babila i Corso Vittorio Emanuele, gdzie budowano barykady ze stolików kawiarnianych i kontynuowano ataki na służby porządkowe.
Ewakuowano Piazza del Duomo. Zamknięto stacje metra M1 i M3. Turyści uciekali, sklepy zamknięto. Interwencje służb trwały do godzin wieczornych.
Manifestacja została zwołana przez ruch „Italia in Piazza”, który w oficjalnych komunikatach określa się jako spontaniczny, apartyjny i niezależny od tradycyjnych związków zawodowych. Choć sam ruch wyjściowo deklarował pokojowy charakter sobotniego protestu, włoskie media i agencje informacyjne podają, że, za eskalację przemocy i starcia z policją odpowiadały grupy radykałów stosujące taktykę Black Bloc (czarnego bloku), silnie zakorzenioną w środowiskach anarchistycznych i skrajnie lewicowych, w tym powiązanych z Antifą. Agresywni uczestnicy byli ubrani na czarno i mieli zamaskowane twarze, co jest znakiem rozpoznawczym tych bojówek podczas europejskich zamieszek, podobnych do tych, które ostatnio miały miejsce we Francji.
Milano non è mica Gotham City https://t.co/MSxUAdl9l6
— anna maria moscarell (@annamariamoscar) October 17, 2026
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Włoch, Antonio Tajani, opublikował oświadczenie w serwisie X, w którym stanowczo potępił akty wandalizmu w Mediolanie. Stwierdził, że wolność do demonstracji jest święta, ale przemoc wobec służb porządkowym w Mediolanie, Bolonii czy Turynie jest całkowicie nieakceptowalna, i oskarżył część opozycji o „podsycanie ognia”.
Il diritto e la libertà di manifestare sono sacrosanti, ma non è da meno il diritto di tutti i cittadini alla sicurezza e quello delle forze dell’ordine a non essere aggredite. Violenze e vandalismi sono totalmente inaccettabili e vanno condannati, a Milano come a Bologna, a Torino e nelle altre città attraversate in queste ore da gruppi di facinorosi. Altrettanto inaccettabile è che parte dell’opposizione soffi sul fuoco della protesta violenta di piazza, nel tentativo di compensare la propria assenza di idee e proposte. Esprimo piena solidarietà alle forze dell’ordine, alle nostre donne e ai nostri uomini in divisa, ancora una volta impegnati a tutelare i diritti di ciascuno, anche dei manifestanti non violenti, e la sicurezza delle nostre città.
— Antonio Tajani (@Antonio_Tajani) October 17, 2026
Centra społeczne, maranza oraz zgniły, cuchnący lewacki ściek. Czy jest jeszcze ktoś, kto ich chroni i broni??? – skomentował na X wywodzący się z prawicy wicepremier Matteo Salvini
Centri sociali, maranza e marciume sinistro avariato. Ci sarà ancora chi li protegge e li difende??? https://t.co/y2lnYxJZSj
— Matteo Salvini (@matteosalvinimi) October 17, 2026
W social media błyskawicznie pojawiły się materiały realizowane przez osoby postronne znajdujące się w centrum Mediolanu.
Italy Milano
Manifestazione pacifica dei collettivi di sinistra essere piace.
Per quanto tempo continueremo a stare zitti?
Mai più sinistra la governo ‼️ https://t.co/ObSTNbFpQY
— ℝℕ ℝ ™ ✠ (@FantomasRitorna) October 17, 2026
Według Areu (regionalnej agencji ratunkowej) 25 osób zostało przewiezionych do szpitali, rannych zostało około 10-15 funkcjonariuszy służb porządkowych. Zatrzymano około 50 osób w tym wielu nieletnich. W ostatnich dniach do zamieszek doszło też w innych miastach w kraju.
Ostateczny bilans strat materialnych nie jest jeszcze znany, ale szacunki mówią o setkach tysięcy euro.








