Jezioro Como po raz kolejny potwierdziło swoją złą sławę. W kończącym się powoli sezonie letnim 2026 (od maja do początku września) w jego wodach utonęło co najmniej osiem osób. Lombardia odpowiada za około 30% wszystkich utonięć w wodach śródlądowych Włoch.
W maju w Mandello del Lario utonął 15-latek pochodzenia marokańskiego po skoku z molo znajdującego się na terenie z zakazem wstępu i kąpieli. Przyczyną był najprawdopodobniej szok termiczny po wskoczeniu do jeszcze bardzo zimnej wody.
W lipcu w Como, w okolicy Tempio Voltiano, utonęła 9-latka z Maroka, która kąpała się w strefie objętej zakazem kąpieli. W tym samym miesiącu na plaży kurortu Nautilus w Mandello del Lario utonął 65-latek z Suello. Mężczyznę wyciągnięto z wody i przewieziono do szpitala w Lecco, gdzie zmarł.
W lipcu w okolicy Menaggio utonął 45-letni turysta z Holandii, który próbował ratować swojego 16-letniego syna. Młodszy z turystów miał problem z dostaniem się na wynajętą łódź, pomogli mu świadkowie, którzy uratowali go od utonięcia. Ojciec zniknął pod wodą.
W sierpniu w okolicy Malgrate po skoku z pomostu utonął 20-latek pochodzenia afrykańskiego. Kilka dni później w okolicach Lenno (Tremezzina) utonął 21-letni mieszkaniec prowincji Biella pochodzenia filipińskiego. Mężczyzna wyskoczył z łodzi i nie wypłynął. Jego ciało odnaleziono po czterech dniach poszukiwań na głębokości 357 metrów. Lokalne media informowały też o utonięciu 18-latka podczas nocnej kąpieli.
Wrzesień rozpoczął się od utonięcia 37-letniego turysty z Rosji. Mężczyzna zniknął pod wodą 3 września wciągnięty przez mocny prąd w wodach jeziora w okolicy Nesso. Mężczyzna kąpał się z partnerką, której udało się samodzielnie dopłynąć do brzegu. Ciało odnaleziono na głębokości 18 metrów.
12 sierpnia 2026 roku w miejscowości Abbadia Lariana (na wschodnim brzegu jeziora Como) doszło do dramatycznego zdarzenia. Dwóch młodych mężczyzn zaczęło tonąć. Świadkiem zdarzenia była polska turystka przebywająca nad Como na wakacjach. Młoda kobieta rzuciła się na ratunek tonącemu, którego wydobyła spod wody. O bohaterskiej postawie pisaliśmy tutaj (link).
16 czerwca 2026 roku w rejonie między Brienno, a Argegno samochód wpadł do jeziora. Pasażerce pojazdu udało się dopłynąć do brzegu. 37-letni kierowca utonął, chociaż nie było to oczywiście klasyczne utonięcie w czasie kąpieli.
Ze statystyk podawanych pod koniec sierpnia 2026 roku przez włoskie media wynika, że w całej Lombardii (na jeziorach, rzekach i w kanałach) od maja odnotowano łącznie aż 34 śmiertelne utonięcia. Pełne oficjalne raporty za sezon wakacyjny zostaną opublikowane przez służby nieco później. Powyższe przypadki pochodzą z relacji lokalnych mediów.
Dlaczego jezioro Como jest niebezpieczne? Wśród najczęstszych powodów utonięć w Como są niewidoczne, silne i zimne prądy podwodne, szok termiczny wywołany skokami do chłodnej wody po kąpielach słonecznych, a także niebezpieczne ukształtowanie samego jeziora. W wielu miejscach Como robi się bardzo głębokie zaledwie kilka metrów od brzegu.
Media podkreślają, że wśród ofiar znajduje się duża liczba turystów i imigrantów, którzy nie znają specyfiki jeziora.
Como to najgłębsze jezioro we Włoszech mające nawet do 425 metrów głębokości. Guardia Costiera i strażacy przestrzegają: nie skakać do jeziora w nieznanych miejscach i nocą, nie kąpać się samotnie oraz bezwzględnie przestrzegać wyznaczonych zakazów kąpieli.







