Mediolan i jego okolice żyją w cieniu fali brutalnych ataków nożowników. Dzień po zabójstwie dokonanym na stacji kolejowej Milano Certosa doszło do kolejnych brutalnych napaści z użyciem niebezpiecznych narzędzi. W środę 27 maja 2026 roku w Garbagnate Milanese, w pobliżu kanału Villoresi i stacji Parco delle Groane, doszło do dużej bójki między dwiema grupami młodych ludzi. W ruch poszły ostre narzędzia.
W środę doszło do kolejnego starcia w okolicach stacji kolejowej, tym razem w Garbagnate Milanese. Awantura rozpoczęła się w okolicy kanału Villoresi. W zajściu brało udział co najmniej 10 obywateli Egiptu w wieku od 19 do 25 lat. W efekcie starcia trzech młodych mężczyzn zostało ugodzonych nożami. Napastnicy rzucili się do ucieczki na perony stacji kolejowej i próbowali uciec z miejsca zdarzenia na pokładzie pociągów.
W trakcie ucieczki jeden z napastników obrzucił kamieniami nadjeżdżający pojazd. W wyniku uderzenia zniszczona została szyba w pociągu i konieczne było tymczasowe wstrzymanie ruchu kolejowego. Ofiary ataku trafiły do szpiala w Garbagnate
Na miejsce szybko przybyli karabinierzy i patrol grupy szybkiego reagowania Radiomobile z Rho.
Do zdarzenia doszło zaledwie kilkanaście godzin po brutalnym zabójstwie 22-letniego Gianluki Ibarra Silvery na stacji Milano Certosa, które szerzej opisujemy tutaj.
Ostatniej nocy, ze środy na czwartek, w Rozzano na obrzeżach Mediolanu również doszło do ataku nożownika. Ofiarą ataku został 26-letni mężczyzna dźgnięty na via delle Viole. Mężczyzna trafił do szpitala San Carlo. W bójce ranny został też 22-letni napastnik, którego przewieziono do szpitala Humanitas.
W przypadku napastników ze stacji w Garbagnate udało się zatrzymać wszystkich sprawców. Media podają, że będą odpowiadać z wolnej stopy. Śledztwo w sprawie ataku w Rozzano trwa. Służby szukają pozostałych przedstawicieli gangu.








