Najstarsza kawiarnia we Włoszech, wenecka Caffe Florian po raz kolejny staje się internetowym viralem. Tym razem za sprawą paragonu grozy, którym w social mediach pochwaliła się turystka z Toskanii zdziwiona odnalezioną na paragonie opłatą w wysokości 7 EUR. Za co kazano jej dopłacić?
Turystka wybrała się do legendarnej kawiarni na Piazza San Marco w Wenecji. Zamówiła tosty, croissanta z pomidorem i mozarellą, dwa aperole. Rachunek za zamówione pozycje powinien zamknąć się kwotą 65 EUR. Rachunek przyniesiony przez kelnera opiewał jednak nie na 65, a na 72 EUR. Na paragonie znalazła się bowiem opłata za słuchanie muzyki.
Fotka paragonu trafiła do Internetu i opisują ją obecnie zarówno media z Wenecji, Toskanii, ogólnokrajowe media włoskie, a nawet brytyjskie tabloidy. W rozmowie z mediami kobieta przyznała, że wiedziała, że będzie drogo, ale gdy zobaczyła tę pozycję na rachunku „po prostu się roześmiała„.
To dziwne bo informacja o tym, że w czasie występów orkiestry naliczana jest dodatkowa opłata nie jest nigdzie ukryta. Znajduje się na 3 stronie menu Cafe Florian. Nikt nie został tu wprowadzony w błąd jak to robią w lodziarniach w Rzymie (link).

Trzeba to podkreślić jeszcze raz. Każdy, kto jedzie do Wenecji i planuje usiąść w słynnej kawiarni na Piazza San Marco, od lat powinien wiedzieć, że za miejsca przy niewielkiej orkiestrze grającej na żywo w weneckich kawiarenkach na głównym placu od dawna się dopłaca. Pomysł ten, równie dyskusyjny jak włoskie coperto, nie jest niczym nowym.
Opłatę za miejsca przy orkiestrze znajdziemy też w położonych nieopodal Gran Caffe Quadri i w Caffe Lavena o czym polskie media i brytyjskie tabloidy zapomniały dodać. Caffe Florian nie nalicza też klasycznego coperto za to jednak znajdziemy w niej drastyczną różnicę między cenami w menu przy stoliku, a cenami z menu przy barze.

Caffe Florian ma swoich zwolenników i przeciwników. Niektórzy twierdzą, że to zwykły tourist trap, a inni ją kochają. Uważamy, że warto iść do niej chociaż raz w życiu. Kawiarnia znajduje się pod arkadami Procuratie Nuove w południowej części pl. św. Marka. Poza szokującymi cenami szokuje niesamowitym wystrojem.
Za dekoracje wnętrz odpowiadał wenecki architekt Lodovico Cadorin, który działał na zlecenie właściciela Caffe Florian w 1856 roku we współpracy z Antonio Pascutim odpowiedzialnym za Salę Chińską i Salę Orientalną, Giacomo Casą odpowiedzialnym za Salę Senatu oraz Giulio Carlinim który odpowiadał za Salę Sławnych Mężów. Za dekorację Sali Pór Roku odpowiadał Cesare Rota. W 1920 roku z okazji 200. rocznicy istnienia lokalu dobudowana została secesyjna Sala Liberty.

Wiadomo też, że ci, którzy naprawdę znają Wenecję, i tak omijają Piazza San Marco, jeśli chcą wypić kawę za rozsądne pieniądze. Idą w głąb miasta, na Campo Santa Margherita, do Cannaregio albo na Zattere.








