Minione dni przyniosły we Włoszech falę protestów organizowanych głównie pod szyldem „Italia in Piazza”, które w większości przypadków stały się tylko pretekstem do wybuchu regularnych starć ze służbami porządkowymi. W Mediolanie sytuacja dwa razy wymknęła się spod kontroli. Podobne, lecz zdecydowanie mniejsze, incydenty miały miejsce w sobotę 17 października 2026 w Bergamo.
Demonstracja w Mediolanie przerodziła się w dwa dni regularnych starć z policją. W Bergamo sobotnie protesty zorganizowane przez organizacje studenckie ze wsparciem związków zawodowych miały mniejszą skalę. W demonstracji zorganizowanej w okolicach dworca autobusowego i kolejowego w tłumie młodzieży pojawiła się agresywna grupa około 200 osób, która sprowokowała starcia.
@_mattialazzari_
@valyy0606
Protestowano przeciwko wydatkom na zbrojenia, sytuacji w szkołach i w celu wyrażenia solidarności z Palestyną. W okolicy Porta Nuova agresywna grupa zamaskowanych, ubranych na czarno protestujących rzucała przedmiotami, kamieniami i petardami w kierunku policji, w tłumie koło dworca autobusowego odpalono gaśnicę. Uszkodzona została część infrastruktury miejskiej w postaci słupków i znaków drogowych oraz witryny sklepów.
Bergamo in piazza, #17ottobre https://t.co/gFAvm8A4Ez
— MC (@Virus1979C) October 18, 2026
W wyniku starć w Bergamo rannych zostało dwóch policjantów. W czasie demonstracji w Bergamo zatrzymano obywatela Pakistanu i Nigerii, doprowadzono kilku nieletnich na komisariat policji. Pięciu nieletnich zgłoszono do prokuratury, a dziecko poniżej 14. lat do sądu dla nieletnich. Przed komendą policji zebrała się pikieta, wsparta przez działaczy Rifondazione Comunista, w obronie zatrzymanych.
Skala zniszczeń i starć w Bergamo była jednak wyraźnie mniejsza. W niedzielę w Bergamo było już spokojnie, w przeciwieństwie do Mediolanu, gdzie w godzinach popołudniowych rozpętały się ponowne zamieszki (link).








