To już w sumie tradycja ale zawsze warto przypomnieć. We Włoszech turystycznych pułapek jest tyle samo co w Zakopanem, a może nawet więcej. Przekonał się o tym anglojęzyczny turysta, który chciał skosztować włoskich lodów w centrum Rzymu. W lokalnej lodziarni zapłacił 9 euro za jedną średnią porcję lodów. To około 39 złotych za lody do kubeczka. Paragon grozy podbija Internet, a turysta przestrzega: „Myślcie dwa razy”.
Podróżując po Włoszech trzeba wystrzegać się turystycznych pułapek i wysokich cen. Pół biedy jeśli płacimy wysoki rachunek w miejscu z uznaną historią jak Cafe Florian czy w restauracji na dachu ekskluzywnego hotelu Bvlgari w Rzymie. Tam można się tego spodziewać, a miejsce jest ekskluzywne. Lody do kubka ekskluzywne nie są.
Autor wpisu podkreślił to, co wiedzą doświadczeni podróżnicy: w samym centrum Rzymu ceny są absurdalne.
Rozumiem, że ceny w centrum Rzymu są ze względu na lokalizację wysokie, 9 euro za zwykły kubek lodów wydaje się zupełnie niewspółmierne do jakości, jaką zagwarantowano – pisze turysta
W Rzymie są niesamowite lodziarnie, a zaledwie kilka przecznic dalej da się kupić lody za 3,50-4,50 EUR – wyznaje podróżnik
Wspomniany we wpisie lokal koło Schodów Hiszpańskich w Rzymie ma w tej chwili średnią ocen 1.4 na 1697 opinii. Historia z lodami za 9 euro to tylko wierzchołek góry lodowej. Całkiem niedawno, w czerwcu 2026 roku, bohaterem nagłówków mediów z całego świata stała się lodziarnia sieci Don Nino. Amerykańska turystka opisała na Facebooku, że za dwie porcje małych lodów zapłaciła tam 44 euro.
Według jej relacji zamówiła małe porcje, dostała duże (tzw. maxi po 12 euro), a personel zaczął dokładać nieproszone dodatki sugerując, że są darmowe. Sprawę też opisywaliśmy (link).
Rzym od lat słynie z turystycznych pułapek. Zbyt wysokie ceny, dodawanie nieproszonych dodatków, ceny w karcie podane za 100 gramów potrawy a nie za jej porcję i inne klasyczne sztuczki jak brak cen w menu to tylko niektóre z oszustów, które czekają na nas we Włoszech.
Oczywiście w komentarzach zaraz pojawią się sfrustrowane głosy internetowych ekspertów piszących, że „jak sie nie ma miedzi to sie hehehe w domu siedzi, kto ma wiedzieć ten wie, pdw” albo „a co on ślepy i cennika nie widzioł„. Jak chcecie to zapłaćcie sobie i po 90 złotych za średnie lody ze stragana. Normalni ludzie odróżniają cenę za luksus od luksusowej ceny za za turystyczną papkę.









