Nocą z 21 na 22 sierpnia 2026 roku w Bergamo doszło do kolejnego ataku na lokal gastronomiczny. Tym razem nieznani sprawcy zaatakowali Panificio Tresoldi. Niewielka piekarnia zlokalizowana przy via XXIV Maggio w Bergamo została zaatakowana już kolejny raz. To piąty atak na lokal gastronomiczny należący do jednego właściciela. Bezradny piekarz rozważa teraz… przeprowadzkę do swojego lokalu.
W nocy złodzieje próbowali sforsować główne wejście do lokalu w Bergamo. Uszkodzona została witryna i drzwi do piekarni, straty mogą przekroczyć około tysiąca euro. Lokale należące do tego samego właściciela stały się obiektem ataku już po raz piąty. Atakowano piekarnie należące do Matteo Tresoldiego zarówno w Bergamo jak i w Dalmine.
Sytuacja jest poważna, nie czujemy się chronieni. W środku nie ma nic co można ukraść ale szkody na zewnątrz powodują ogromne straty, nie wyobrażamy sobie ile można zniszczyć dostając się do środka. Rozważamy dyżurowanie wewnątrz przez całą noc. Boimy się, że zdemolują cały lokal – mówił lokalnym mediom rozgoryczony właściciel
Do poprzedniego ataku na lokal należący do Tresoldiego doszło tydzień temu. Złodzieje spróbowali sforsować wejście wjeżdżając w nie skuterem. Warto jednak podkreślić, że celem podobnych prób sforsowania drzwi wejściowych są lokale należące do najróżniejszych właścicieli.
Kilka dni temu w Bergamo dwójka złodziei próbowała dostać się do wnętrza jednej z lepszych restauracji – Le Gout przy via Masone 2. Właściciele lokalu wystosowali dramatyczny apel o pomoc i reakcję do służb i władz miejskich (link). Do innego lokalu, Into The Woods, w ciągu około miesiąca próbowano włamać się aż 6 razy.
W ostatnich dniach z baru Bar Turismo ukradziono około 300 euro. Zdemolowano też nową restaurację Bottega N. 8. Do podobnej fali ataków na restauracje, kawiarnie i sklepy w Bergamo dochodziło również w maju 2026 roku.
Badania wśród firm zrzeszonych w Confcommercio pokazują, że prawie sześciu na dziesięciu przedsiębiorców działających w Bergamo obawia się włamań i aktów wandalizmu. Dla wielu z nich poczucie bezpieczeństwa wyraźnie się pogorszyło. Mieszkańcy z kolei coraz częściej wspominają o niepewności po zmroku zwłaszcza w okolicach dworca, w niektórych dzielnicach Citta Bassa, na mniej uczęszczanych ulicach.
Paradoks Bergamo polega na tym, że miasto nie jest obiektywnie aż tak niebezpieczne jak niektóre inne ośrodki w tym oczywiście najniebezpieczniejsze miasto we Włoszech czyli Mediolan. Jednocześnie jednak subiektywne poczucie bezpieczeństwa systematycznie słabnie i potęgowane jest przez takie sytuacje jak na przykład próba porwania dziecka w Bergamo (link).
Tutaj dowiecie się gdzie w Bergamo obowiązuje tak zwana Czerwona Strefa (link).








