Pasażerowie latający z i do Krakowa zdążyli już przyzwyczaić się, że w okresie jesieni i zimy poranny i wieczorny lot do i z Krakowa wiąże się z ryzykiem przekierowania, opóźnienia lub odwołania. W tym roku historia mgieł paraliżujących poranne operacje na Kraków Airport rozpoczyna się jeszcze przed startem jesieni. Rankiem doszło do paraliżu lotniska w Krakowie.
W piątek 18 września 2026 roku poranek na lotnisku Kraków-Balice upłynął pod znakiem utrudnień spowodowanych gęstą mgłą.
UWAGA PASAŻEROWIE! ZE WZGLĘDU NA POGORSZAJĄCE SIĘ WARUNKI ATMOSFERYCZNE, MOGĄ WYSTĘPOWAĆ ZAKŁÓCENIA; PROSIMY O SPRAWDZANIE STATUSU SWOJEGO LOTU U PRZEWOŹNIKA – napisano w porannym komunikacie lotniska (pisownia oryginalna)
Pięć regularnych lotów (Ryanair z Sofii, Luxair z Luksemburga, Wizz Air z Rzymu, Norwegian Air Sweden z Kopenhagi i LOT z Tel Awiwu) zostało przekierowanych do Katowic. W Katowicach lądował też obsługiwany przez VistaJet prywatny samolot z Mediolanu, kolejny rejs zamiast w Krakowie lądował w Ostrawie. W przypadku innych porannych lotów opóźnienia sięgały często wiele ponad 60 minut.
O godz. 8:50 lotnisko poinformowało, że warunki atmosferyczne uległy poprawie i operacje będą realizowane normalnie. W godzinach popołudniowych większość rejsów lądowała i startowała bez większych problemów, choć pojedyncze opóźnienia nadal się zdarzały.
Kraków Airport leży w kotlinie, co sprzyja tworzeniu się gęstych mgieł, zwłaszcza jesienią i zimą. Obecny działający w Balicach system ILS (Instrument Landing System) działa w kategorii CAT I, co ogranicza możliwości wykonywania operacji przy bardzo słabej widzialności.
Nowy system ILS/DME ma zacząć działać na lotnisku w Krakowie od 1 października 2026 roku o czym już pisaliśmy (link). Początkowo będzie działał w kategorii CAT I, ale lotnisko intensywnie przygotowuje się do uzyskania kategorii CAT II.
Według szacunków władz krakowskiego lotniska wdrożenie CAT II pozwolił obsłużyć nawet 70-80% operacji, które obecnie przy gęstej mgle muszą być przekierowywane.








