Do zuchwałej kradzieży doszło w samym centrum Mediolanu, zaledwie kilka kroków od katedry Duomo i Galerii Vittorio Emanuele II. Ofiarą padł izraelski turysta, któremu dwóch mężczyzn zerwało z nadgarstka luksusowego Rolexa Daytona, wartego około 50 tys. euro.
Do zdarzenia doszło 13 sierpnia około godziny 15 przy via Silvio Pellico. Mężczyzna, który wraz z żoną opuszczał hotel, kierował się w stronę taksówki mającej zawieźć ich na lotnisko Malpensa. Wtedy został zaatakowany przez dwóch młodych mężczyzn. Po krótkiej szarpaninie napastnicy wyrwali mu zegarek i uciekli pieszo, rozdzielając się w dwóch różnych kierunkach.
Według relacji przekazanej policji napastnicy mieli wyglądać na osoby pochodzenia północnoafrykańskiego. Śledczy nie przesądzają jednak na tym etapie, czy sprawcy wcześniej obserwowali turystę. Jedna z hipotez zakłada, że mogli śledzić go od hotelu i zaatakować w momencie, gdy zbliżał się do taksówki.
Jeśli macie drogi zegarek lub biżuterię, miejcie oczy dookoła głowy na każdej wycieczce, nie tylko w Mediolanie.
Policja zabezpieczyła nagrania z kamer monitoringu znajdujących się w okolicy. Mają one pomóc w identyfikacji sprawców i odtworzeniu ich drogi ucieczki. Poszkodowany nie odniósł poważnych obrażeń. Ze względu na zaplanowany lot początkowo chciał odłożyć formalne złożenie zawiadomienia.
Sprawa wpisuje się w problem kradzieży drogich zegarków, z którym Mediolan mierzy się od dłuższego czasu. Pisaliśmy o tym w artykule: Kryminalny Mediolan: kradzież na przebitą oponę. Zwrot skradzionych zegarków
Szczególnie narażeni są turyści noszący widoczne, luksusowe zegarki w najbardziej uczęszczanych częściach miasta. W tym przypadku złodzieje działali w biały dzień, w jednej z najbardziej ruchliwych i turystycznych lokalizacji Mediolanu.
Źródło: Corriere Della Sera








