Neapol i cała Kampania przeżywają poważny wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A. Od początku roku do około 23 marca zarejestrowano ponad 130–150 przypadków w regionie, z czego najwięcej w Neapolu i okolicach. Liczby te są 10-krotnie wyższe niż średnia z ostatnich 10 lat i nawet 41-krotnie wyższe niż w ciągu ostatnich trzech lat. Eksperci mówią o prawdopodobnym ognisku epidemii choć oficjalnie nie epidemia nie została ogłoszona. Oto prawdopodobne przyczyny rozprzestrzenienia się choroby.
Głównym podejrzanym źródłem zakażeń są surowe lub niedogotowane owoce morza, zwłaszcza małże , vongole i ostrygi.
Wirus HAV przenosi się drogą fekalno-oralną. Jest wydalany z kałem zakażonych osób i może zanieczyszczać wodę, w której przebywają mięczaki. Już pod koniec stycznia 2026 wykryto pozytywne próbki HAV w hodowlach w rejonie Flegrejskim. Na 150 badanych próbek 8 było zakażonych.
Władze podejrzewają, że zakażenie mogło pochodzić z nielegalnych lub słabo kontrolowanych partii, a także z nielegalnego handlu owocami morza.
Region wzmocnił kontrole całego łańcucha dostaw. NAS i karabinierzy przeprowadzają kontrole w restauracjach, na targach i w nielegalnych punktach sprzedaży.
Region uruchomił też akcję szczepień, które są bezpłatne dla grup ryzyka: personelu medycznego, pracowników gastornomii oraz dla dzieci.
Burmistrz Neapolu Gaetano Manfredi podpisał pilną ordinanzę zakazującą podawania i spożywania surowych owoców morza we wszystkich lokalach. To nie podoba się lokalnej branży.
23 marca ok. 100 sprzedawców ryb i owoców morza z Neapolu i prowincji zgromadziło się na proteście pod oknami ratusza. Sprzedawcy żalą się na spadek sprzedaży wynoszący nawet 80%.
Służby sanitarne podkreślają, że nie ma mowy o epidemii ale zaleca się unikania spożywania surowych owoców morza.








