Szokująca próba porwania dziecka w sklepie w Bergamo trafiła na czołówki portali informacyjnych na całym świecie. 47-letniego sprawcę udało się zatrzymać na miejscu dzięki błyskawicznej reakcji osób postronnych. Napastnik został aresztowany i dziś odbyło się pierwsze przesłuchanie podejrzanego. Oto co miał do powiedzenia.
W sobotę 14 lutego około godziny 13:00 przed wejściem do supermarketu Esselunga przy via Corridoni w centrum Bergamo doszło do dramatycznego incydentu, który wcześniej opisywaliśmy. 47-letni Rumun bez stałego miejsca zamieszkania we Włoszech nagle chwycił za nogi 1,5-roczną dziewczynkę, która wychodziła ze sklepu trzymana za rękę przez matkę.
47-letni mężczyzna próbował wyrwać dziecko z rąk kobiety. Napastnika udało się powstrzymać po interwencji przypadkowych świadków. Na miejsce błyskawicznie przyjechały radiowozy Polizia di Stato.
Mężczyzna wszedł do supermarketu, a gdy rodzina wychodziła, z dużą siłą chwycił dziecko i próbował wyrwać je matce. Został powstrzymany przez obecnych na miejscu obywateli, a następnie zatrzymany przez funkcjonariuszy interweniujących natychmiast po zgłoszeniu. Dzięki zeznaniom świadków i nagraniom z monitoringu wewnętrznego udało się precyzyjnie zrekonstruować zdarzenie. Mężczyzna został oskarżony o usiłowanie uprowadzenia osoby nieletniej poniżej 14. roku życia oraz ciężkie uszkodzenie ciała – informuje Questura di Bergamo
18 lutego 2026 roku odbyło się pierwsze przesłuchanie w areszcie w Bergamo prowadzone przez sędziego do spraw wstępnych Michele Ravelliego. Obrońcą 47-latka jest Erica Pasinetti.
Nie wiem dlaczego to zrobiłem, nie wiedziałem nawet, czy to dziecko czy pluszak – tłumaczył się dziś podejrzany
Następnie odmówił składania dalszych wyjaśnień. Prokurator wnioskowała o areszt tymczasowy, który został zatwierdzony przez sąd. Obrońcy planują złżyć wniosek o badania psychiatryczne, by sprawdzić czy podejrzany w chwili popełnienia czynu był poczytalny.
Prokuratura i policja podkreślają, że podejrzany nie miał żadnego związku z rodziną ofiary. W chwili ataku nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków. Kolejne czynności procesowe w bulwersującej sprawie zostaną podjęte w najbliższych tygodniach.








